czwartek, 28 marca 2013


Rozdział 3: May
-Jak myślisz, od czego mamy zacząć? –zapytałam.
–Sam nie wiem, to wszystko jest jakieś pogmatwane –odpowiedział marszcząc brwi.
–Ale przynajmniej dostaliśmy ładne wisiorki –próbowałam go pocieszyć.W tym momencie przed nami pojawił się elf. 
–Siemanko ludziska, podobno wy jesteście….. wybrańcami. –zmierzył nas wzrokiem od stóp do głów. –Niechcący podsłuchałem waszą rozmowę i mam dobrą radę.  
–Jaką? –odezwał się Luke. 
–O nie nie, dobra rada kosztuje –wyciągnął do nas otwartą dłoń.
–Ile chcesz? –zapytałam. 
–Jednego buziaka od pięknej pani –odpowiedział i uśmiechnął się zalotnie. 
–A widzisz tu jakąś? –zdziwił się Luke. 
–Chodzi mi o twoją zielonooką przyjaciółkę –prychnął. 
–W życiu! –krzyknął zdenerwowany. 
–No, to będziecie sobie musieli radzić sami –odwrócił się na pięcie. 
–A może chciałbyś coś innego? –zapytałam z nadzieją.  
–Jest takie coś… -powiedział elf. –Znacie Willa? –spytał.
–Oczywiście, że tak! –oczyma wyobraźni ujrzałam jego słodką twarz.
–Świetnie! On ostatnio znalazł złoty kamyk, chce, żebyście mu go zabrali i przynieśli do mnie. –zaproponował. 
–Co? Mamy go okraść? Nigdy w życiu. –powiedziałam oburzona. 
–Albo to, albo za chwilę wymienicie się DNA –Luke uśmiechnął się szeroko.                
–Tak, z wielką chęcią mu to zabierzemy –odparłam. Udaliśmy się w kierunku sypialni Luke’a i Willa. Rany, jak ja mu zazdroszczę, że dzieli z nim pokój. Po otwarciu drzwi momentalnie doznałam szoku. Część pokoju, która należała do Luke’a owszem, była czysta, zadbana, ale część pokoju Willa…. O matko, jaki tam był chlew! Porozwalane puszki po coli, stare pudełka po pizzy, książki używane jako podkładki pod szklanki, ciuchy porozrzucane na łóżku. Zdecydowanie wolałabym zapomnieć o tym, co zobaczyłam.
-Pff, posprzątał tu –prychnął Luke.
-Posprzątał? To ma być porządek? Luke, przynieś mi miskę, bo zaraz chyba zwymiotuję –powiedziałam opierając się o jego klatkę piersiową.
-Znajdźmy to, co mamy znaleźć i chodźmy stąd –odparł łapiąc mnie za ramiona i pchając lekko do przodu.
-A czego szukacie? –zapytał… Will. Mimowolnie serce zaczęło mi szybciej bić, ale nie tak jak dawniej. Teraz z tym uroczym chłopakiem bez skazy kojarzy mi się wysypisko śmieci.
-Słyszeliśmy, że ostatnio znalazłeś taki złoty kamyk, to prawda? –zapytał Luke.
-Może tak, może nie… A po co wam on? –Will uniósł wysoko brwi.
-To pamiątka rodzinna May –wypalił mój przyjaciel, a na mojej twarzy pojawiło się zdziwienie. Zaraz po tym, jak Luke to powiedział, Will podszedł do mnie i zbliżył swoją twarz do mojej.
-Co ty robisz? –zapytałam oszołomiona. Will odsunął się i wyjął z kieszeni kamień. Podrzucił go dwa razy.
-Coś za coś –powiedział i uśmiechnął się złośliwie.
-Czego chcesz? –burknął Luke.
-Masz posprzątać moją część pokoju –zaproponował blondyn.
-No chyba zwariowałeś! –krzyknął mój przyjaciel.
-W takim razie ten kamyczek nie jest widocznie taki cenny, jak mi się wydawało –powiedział Will.
-Luke, pomogę ci –zapewniłam go.
-Zgoda… -mruknął Luke i wyciągnął rękę po kamień.
-O nie nie, najpierw praca, potem zapłata –Will wyszedł z pokoju i zostawił nas sam na sam z wielkim bałaganem.
*2 godziny później*
Bałagan okazał się większy, niż myślałam. Gdy tylko skończyliśmy sprzątać, do pokoju wparował zadowolony Will razem ze swoją dziewczyną, Katherine. To co robili.. nie nazwałabym tego całowaniem, oni się do siebie przyssali.
-Skończyliśmy, dawaj kamień –burknął Luke. Blondyn nie przejmując się nami włożył rękę do kieszeni, wyjął kamień i rzucił nim w mojego przyjaciela.
-A teraz stąd zjeżdżaj –powiedział Will i wskazał na drzwi.
-Z wielką przyjemnością –prychnął i oboje wyszliśmy.
Spacerowaliśmy korytarzami w poszukiwaniu elfa.
-Ej, May, co się stało? –zapytał Luke. Spojrzałam na niego tylko smutnymi oczami. 
–Smutno ci, bo widziałaś, jak Will i Katherine się całują? –dodał. Pokiwałam głową na tak.
–Ej, gwiazdko, nie smuć się, znajdziesz lepszego chłopaka – objął mnie ramieniem.
-Gwiazdko? –zmarszczyłam czoło. Wziął do ręki swój i mój wisiorek i złączył go. Teraz rozumiem. Kształt gwiazdki.
-Aaaaaaaa – odparłam i kontynuowaliśmy dalsze poszukiwania. 


A oto i jest 3 rozdział wybaczcie długą przerwę mamy nadzieje że wam się podoba i zachęcamy do komentowania  

2 komentarze:

  1. Fajny blog, taki inny niż te wszystkie, które czytam i wielki plus za to :) Mi się podoba i będę tu częściej zaglądać :) pozdrawiam i zapraszam do mnie http://youre-me-kryptonite.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do Liebster Awards!
    Szczegóły u mnie na blogu: http://glodowe-igrzyska-tudlodera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń