Rozdział 3: May
-Jak myślisz, od
czego mamy zacząć? –zapytałam.
–Sam nie wiem, to wszystko
jest jakieś pogmatwane –odpowiedział marszcząc brwi.
–Ale przynajmniej dostaliśmy
ładne wisiorki –próbowałam go pocieszyć.W tym momencie przed
nami pojawił się elf.
–Siemanko ludziska,
podobno wy jesteście….. wybrańcami. –zmierzył nas wzrokiem od stóp do głów. –Niechcący
podsłuchałem waszą rozmowę i mam dobrą radę.
–Jaką? –odezwał się
Luke.
–O nie nie, dobra
rada kosztuje –wyciągnął do nas otwartą dłoń.
–Ile chcesz?
–zapytałam.
–Jednego buziaka od
pięknej pani –odpowiedział i uśmiechnął się zalotnie.
–A widzisz tu
jakąś? –zdziwił się Luke.
–Chodzi mi o twoją
zielonooką przyjaciółkę –prychnął.
–W życiu! –krzyknął
zdenerwowany.
–No, to będziecie
sobie musieli radzić sami –odwrócił się na pięcie.
–A może chciałbyś
coś innego? –zapytałam z nadzieją.
–Jest takie coś…
-powiedział elf. –Znacie Willa? –spytał.
–Oczywiście, że
tak! –oczyma wyobraźni ujrzałam jego słodką twarz.
–Świetnie! On
ostatnio znalazł złoty kamyk, chce, żebyście mu go zabrali i przynieśli do
mnie. –zaproponował.
–Co? Mamy go
okraść? Nigdy w życiu. –powiedziałam oburzona.
–Albo to, albo za
chwilę wymienicie się DNA –Luke uśmiechnął się szeroko.
–Tak, z wielką
chęcią mu to zabierzemy –odparłam. Udaliśmy się w kierunku sypialni Luke’a i
Willa. Rany, jak ja mu zazdroszczę, że dzieli z nim pokój. Po otwarciu drzwi
momentalnie doznałam szoku. Część pokoju, która należała do Luke’a owszem, była
czysta, zadbana, ale część pokoju Willa…. O matko, jaki tam był chlew!
Porozwalane puszki po coli, stare pudełka po pizzy, książki używane jako
podkładki pod szklanki, ciuchy porozrzucane na łóżku. Zdecydowanie wolałabym
zapomnieć o tym, co zobaczyłam.
-Pff, posprzątał tu
–prychnął Luke.
-Posprzątał? To ma
być porządek? Luke, przynieś mi miskę, bo zaraz chyba zwymiotuję –powiedziałam
opierając się o jego klatkę piersiową.
-Znajdźmy to, co
mamy znaleźć i chodźmy stąd –odparł łapiąc mnie za ramiona i pchając lekko do
przodu.
-A czego szukacie?
–zapytał… Will. Mimowolnie serce zaczęło mi szybciej bić, ale nie tak jak
dawniej. Teraz z tym uroczym chłopakiem bez skazy kojarzy mi się wysypisko
śmieci.
-Słyszeliśmy, że
ostatnio znalazłeś taki złoty kamyk, to prawda? –zapytał Luke.
-Może tak, może
nie… A po co wam on? –Will uniósł wysoko brwi.
-To pamiątka
rodzinna May –wypalił mój przyjaciel, a na mojej twarzy pojawiło się
zdziwienie. Zaraz po tym, jak Luke to powiedział, Will podszedł do mnie i
zbliżył swoją twarz do mojej.
-Co ty robisz?
–zapytałam oszołomiona. Will odsunął się i wyjął z kieszeni kamień. Podrzucił
go dwa razy.
-Coś za coś
–powiedział i uśmiechnął się złośliwie.
-Czego chcesz?
–burknął Luke.
-Masz posprzątać
moją część pokoju –zaproponował blondyn.
-No chyba
zwariowałeś! –krzyknął mój przyjaciel.
-W takim razie ten
kamyczek nie jest widocznie taki cenny, jak mi się wydawało –powiedział Will.
-Luke, pomogę ci
–zapewniłam go.
-Zgoda… -mruknął
Luke i wyciągnął rękę po kamień.
-O nie nie,
najpierw praca, potem zapłata –Will wyszedł z pokoju i zostawił nas sam na sam
z wielkim bałaganem.
*2 godziny później*
Bałagan okazał się
większy, niż myślałam. Gdy tylko skończyliśmy sprzątać, do pokoju wparował
zadowolony Will razem ze swoją dziewczyną, Katherine. To co robili.. nie
nazwałabym tego całowaniem, oni się do siebie przyssali.
-Skończyliśmy,
dawaj kamień –burknął Luke. Blondyn nie przejmując się nami włożył rękę do
kieszeni, wyjął kamień i rzucił nim w mojego przyjaciela.
-A teraz stąd
zjeżdżaj –powiedział Will i wskazał na drzwi.
-Z wielką
przyjemnością –prychnął i oboje wyszliśmy.
Spacerowaliśmy
korytarzami w poszukiwaniu elfa.
-Ej, May, co się
stało? –zapytał Luke. Spojrzałam na niego tylko smutnymi oczami.
–Smutno ci, bo
widziałaś, jak Will i Katherine się całują? –dodał. Pokiwałam głową na tak.
–Ej, gwiazdko, nie
smuć się, znajdziesz lepszego chłopaka – objął mnie ramieniem.
-Gwiazdko?
–zmarszczyłam czoło. Wziął do ręki swój i mój wisiorek i złączył go. Teraz
rozumiem. Kształt gwiazdki.
-Aaaaaaaa –
odparłam i kontynuowaliśmy dalsze poszukiwania.
A oto i jest 3 rozdział wybaczcie długą przerwę mamy nadzieje że wam się podoba i zachęcamy do komentowania
Fajny blog, taki inny niż te wszystkie, które czytam i wielki plus za to :) Mi się podoba i będę tu częściej zaglądać :) pozdrawiam i zapraszam do mnie http://youre-me-kryptonite.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Liebster Awards!
OdpowiedzUsuńSzczegóły u mnie na blogu: http://glodowe-igrzyska-tudlodera.blogspot.com/